Z kolei na wsi (XVII-XIX wiek) regułą było zabicie z okazji wesela cielaka lub krowy i wytoczenie beczki piwa. Na ślubach komorników i parobków nie było wprawdzie suto zastawionych stołów, ale obrzędowego kołacza nigdzie nie brakowało. Wszystkim ucztom towarzyszyła muzyka, a po biesiadzie następowały tance, które trwały do późnych godzin nocnych. Zabawa trwała przynajmniej trzy [...]